Heinrich Rübartsch: Śladami pioniera narciarstwa w Zieleńcu
Heinrich Rübartsch: Śladami pioniera narciarstwa w Zieleńcu
Każdy, kto szusuje po stokach Zieleńca, powinien znać to nazwisko. Heinrich Rübartsch (1852–1930) to postać legendarna. To on pod koniec XIX wieku zamienił małą wieś Grunwald (dziś Zieleniec) w tętniący życiem kurort. Był właścicielem gospody, piwowarem (słynne “Piwo Rübartsch”), a przede wszystkim wielkim propagatorem narciarstwa. To on sprowadził tu pierwsze narty z Norwegii i uczył miejscowych, jak z nich korzystać.
Kamień pamięci
Dziś o jego dokonaniach przypomina Kamień ku czci Heinricha Rübartscha, znajdujący się na zboczach Orlicy. To skromny, ale wymowny pomnik. Stojąc przy nim, warto spojrzeć na panoramę Zieleńca i pomyśleć, że wszystko to zaczęło się od marzenia jednego człowieka. Zimą dotarcie do kamienia to przyjemny spacer (lub wycieczka na biegówkach) zielonym szlakiem w stronę wieży widokowej na Orlicy.
Dziedzictwo
Rübartsch był też budowniczym wieży widokowej na Orlicy (poprzedniczki dzisiejszej konstrukcji). Jego duch wciąż unosi się nad Zieleńcem – w każdym zakręcie na stoku i w każdej szklance grzańca w schronisku.
Kontynuuj tradycję
Rübartsch kochał narty, a Ty? Odwiedź **Ośrodek Mieszko** w Zieleńcu i ciesz się nowoczesną infrastrukturą w miejscu z historyczną duszą.
Odkryj MieszkoPodsumowanie i rady Redakcji
Historia lokalna to klucz do zrozumienia miejsca.
Rady dla turystów:
- Szlak: Do kamienia dojdziesz łagodnym podejściem od strony Kamienia Rubartscha (parking) lub z samego Zieleńca.
- Wieża: Warto połączyć wycieczkę z wejściem na nową wieżę na Orlicy.
Poczuj ducha historii!
Więcej w tym temacie
- Zimowa oaza spokoju: Alpejskie Domki Karkonosze w Jarkowicach
- Zimowa wyprawa na koniec świata: Czerniec i jego drewniana korona
- Góra Świętej Anny: Wieża widokowa z czerwonego piaskowca
- Kosówka w Siennej: Domowa atmosfera tuż przy stoku Czarnej Góry
- Chalupy Bret w Prkenný Důl: Czeski przepis na rodzinne narty
- Bajkowa zima w Osadzie Za Górami Za Lasami: Luksus w rytmie slow