Ostaš: Skalny labirynt bez kolejek – nastrojowa alternatywa dla zatłoczonych szlaków

Ostaš: Skalny labirynt bez kolejek – nastrojowa alternatywa dla zatłoczonych szlaków

Ostaš: Skalny labirynt bez kolejek – nastrojowa alternatywa dla zatłoczonych szlaków

Kiedy zimowy szron spowija krawędzie piaskowcowych skał, a popularne szlaki w polskich Górach Stołowych zaczynają tętnić nadmiarem turystów, warto spojrzeć na drugą stronę granicy. Ostaš (Žďár nad Metují, Czechy) to miejsce, które zimą oferuje lifestylowy luksus, o jakim na Szczelińcu czy Błędnych Skałach można tylko pomarzyć: spokój i przestrzeń, w której słychać jedynie chrzęst śniegu pod butami. W 2026 roku Ostaš pozostaje azylem dla tych, którzy od komercyjnej turystyki wolą autentyczne spotkanie z naturą. Podróż tutaj to lifestylowa lekcja uważności. Podczas gdy w innych skalnych miastach stoimy w kolejkach do wąskich przejść, na Ostašu spacerujemy między monumentalnymi formacjami, czując wolność górskiej przestrzeni.

Skalne miasta dwa w jednym

Ostaš to niespodzianka dla każdego wędrowca. Makaran m. wyjaśnia unikalność tego miejsca: “Do zobaczenia są dwa skalne labirynty – jeden na szczycie stołowej góry Ostaš, drugi u jej podnóża z ‘Kocim Zamkiem’ (Kočičí hrad)”. To sprawia, że wycieczka jest zróżnicowana – od panoramicznych tarasów widokowych na górze, po mroczne i szczeliny u podstawy masywu. Szczególnie prezentuje się Kočičí hrad zimą. cienie kładą się w głębokich szczelinach, a oblodzone ściany piaskowca lśnią w niskim słońcu. Adam M. dodaje: “Rozmaite formacje skalne, niektóre z naturalnymi oknami, wąskie przesmyki i tarasy widokowe”. To lifestylowy raj dla fotografów, którzy szukają kadrów wolnych od kolorowych kurtek przypadkowych przechodniów.

Wąskie przejście w szczelinie skalnej na Ostašu, pionowe ściany piaskowca.
Nastrojowość pionowa – labirynty na Ostašu prowadzą nas przez ciasne korytarze, które zimą nabierają surowego, lifestylowego charakteru.

Uśmiech tubylca i brak tłoku

To, co najbardziej uderza Polaków odwiedzających Ostaš, to kontrast w natężeniu ruchu turystycznego. Adam Najda nie szczędzi pochwał dla naszych sąsiadów: “Podczas gdy w Polsce kolejka do skalnych miast jest ogromna, po drugiej stronie granicy możesz mieć wrażenie, że jesteś tylko Ty i góry… nie zaznasz tłoku, tylko uśmiechnięte twarze tubylców”. Ta dostępność sprawia, że Ostaš jest idealną propozycją na niedzielny, lifestylowy spacer bez stresu o miejsce na szlaku. Należy jednak zachować czujność. Adam M. ostrzega: “Uwaga na mniejsze dzieci – czasami jest niebezpiecznie”. Zimą oblodzone stopnie i krawędzie bywają zdradliwe, dlatego dobre buty i rozsądek są tu lifestylową podstawą. Dla tych, którzy szukają regeneracji, polecamy również źródło Samaritánka, znajdujące się na niebieskim szlaku w stronę Česká Metuje.

Skalna ściana o porowatej strukturze na Ostašu o świcie.
Geologia z duszą – piaskowcowe ściany Ostaša opowiadają historię milionów lat, którą w 2026 roku możemy podziwiać w spokoju.

Logistyka po czesku: Tanio i sprawnie

Ostaš dba o portfele podróżników. Yarek dzieli się praktyczną wskazówką: “Najlepiej bić na samą górę i nie przejmować się samochodami stojącymi na poboczu… tak jest parking za ok 25 PLN i sprawnie znajdują się miejsca”. Ten brak chaosu parkingowego, tak częstego w Karłowie czy Adršpachu, jest lifestylowym argumentem “za” dla zmotoryzowanych turystów. Długość szlaków jest elastyczna. Kamila S zauważa: “Można iść 3 km lub nawet 6 km… warto sobie na to poświęcić 3 godzinki”. To sprawia, że Ostaš jest przystępny dla turysty w każdym wieku – od dzieci szukających przygody w labiryncie, po seniorów pragnących odpoczynku wśród skał.

{% image "https://lh3.googleusercontent.com/place-photos/AL8-SNF_2pZERPMvL9pOyfhyhv02ZartAJjbcZkPwyzfGBgg_e8K28oqtAziwnau2bX3vREgBbzQdpcwlXArU-mWap6bDsFl3OOoOfLybvVlkFpkbNRtYs34WCeiqPCKhWNSxlMgbVu8Nf74Bu0sfnk=s4800-w1200", "Nastrojowy znak 'Przystanek Widokowy' na pniu drzewa na Ostašu." %}
Drogowskazy przygody – czeska przejawia się w dbałości o detale, które umilają każdy kilometr wędrówki.
Ośrodek Mieszko

Dalej w stronę Zieleńca?

Jeśli skalne labirynty Ostaša rozbudziły Twój apetyt na górską przygodę, koniecznie odwiedź Ośrodek Mieszko w Zieleńcu. Po spokoju u sąsiadów, czeka tam na Ciebie narciarska i najlepsza kuchnia w regionie!

Odkryj Mieszko

Podsumowanie i rady Redakcji

Wizyta na Ostašu to lifestylowy strzał w dziesiątkę dla każdego, kto ceni “off the beaten path”. To miejsce, gdzie zimy jest podszyta, a każdy krok odsłania nową skalną tajemnicę.

Wskazówki lifestylowe dla gości:

  1. Dla poszukiwaczy ciszy: Wybierzcie Ostaš zamiast Skalnego Miasta – różnica w tłumie jest kolosalna.
  2. Fotografia: Zabierzcie szeroki kąt, by uchwycić formacji w Kocim Zamku.
  3. Logistyka: Parking na górze jest wygodny i niedrogi, nie stójcie na poboczach.
  4. Bezpieczeństwo: Zimą rakiety śnieżne lub chociaż dobre nakładki na buty to pomoc na śliskich skałach.
  5. Historia: Przeczytajcie tablicę przy wejściu o wydarzeniach z 1421 roku – to lekcja pamięci o husyckim schronieniu. Zapraszamy do Žďáru nad Metují – niech skalnych labiryntów Ostaša i lifestylowy blask czeskiej gościnności staną się tłem dla Waszej zimowej eskapady. Warto tu wrócić, by poczuć tę niezwykłą miejsca, które łączy piękno geologii z lifestylowym spokojem.
Redakcja Noworudzkiego Kuriera

Więcej w tym temacie