Góry Sowie zimą: Gnejsowe kolosy i legendy najstarszych gór w Polsce

Góry Sowie zimą: Gnejsowe kolosy i legendy najstarszych gór w Polsce
Odsłuchaj ten artykuł (AI Lektor)
0:00 / 0:00

Góry Sowie zimą: Gnejsowe kolosy i legendy najstarszych gór w Polsce

Góry Sowie to region szczególny, niemal mistyczny. To najstarsza część Sudetów, zbudowana z prekambryjskich gnejsów, które pamiętają początki formowania się kontynentów. Zimą, kiedy ośnieżone grzbiety Parku Krajobrazowego Gór Sowich (Pieszyce / Nowa Ruda) spowijają gęste mgły, a szron ozdabia sędziwe buki, atmosfera staje się tu wręcz nierealna. W 2026 roku, gdy szukamy miejsc z duszą i głęboką historią, Góry Sowie oferują nastrojowość, której nie sposób podrobić. To tutaj, wśród głębokich dolin i stromych podejść, historia II wojny światowej i kompleksu Riese splata się z dziką, surową naturą, tworząc scenerię idealną dla “wędrowców” – tych, którzy szukają w górach czegoś więcej niż tylko sportu.

Wielka Sowa i Kalenica: Wieże nad morzem chmur

Najbardziej rozpoznawalnymi punktami Parku są wieże widokowe. Biała wieża na Wielkiej Sowie i stalowa konstrukcja na Kalenicy zimą wyglądają jak strażnicy dawnych tajemnic. “Wieża obserwacyjna pod błękitnym niebem” – to cel wielu zimowych eskapad. Z ich szczytów, przy dobrej pogodzie, roztacza się “widok na pasma górskie” obejmujący niemal całe Sudety, od Śnieżnika po Karkonosze. Zima na Kalenicy, w sercu rezerwatu “Buki nad Pańską Przełęczą”, to lekcja pokory. Oszronione korony drzew tworzą tu naturalne sklepienie, pod którym spacer staje się regeneracyjną podróżą w głąb własnych myśli.

Panorama ośnieżonych pasm Gór Sowich pod błękitnym niebem.
Geologiczna sędziwość – Góry Sowie zimą to dowód na to, że czas w górach płynie inaczej, a spokój nienaruszonego śniegu jest bezcenny.

Tajemnice pod ziemią i na powierzchni

Dla wielu Park Krajobrazowy Gór Sowich to przede wszystkim kompleks Riese – podziemne miasta w Walimiu, Rzeczce i Osówce. Zimą, kontrast między mroźnym powietrzem na grzbiecie a stałą temperaturą wewnątrz sztolni dodaje zwiedzaniu nowej głębi. To tutaj, w zimowej aurze, opowieści o ” mgłach” spowijających niewyjaśnione do dziś tunele brzmią najbardziej wiarygodnie.

Zasypane śniegiem podejście pod Wielką Sowę pod błękitnym niebem.
Szlak do chmur – wędrówka na najwyższy szczyt regionu to zimowy rytuał, który łączy pokolenia mieszkańców i turystów.

Kraina Schronisk: Gdzie gościnność ma smak pierogów

Góry Sowie to także niespotykane nigdzie indziej zagęszczenie nastrojowych schronisk. Zygmuntówka, Orzeł, Sowa, czy Przy Przełęczy – każde z nich ma swój unikalny klimat. “Nic tak nie poprawia humoru po zimowym spacerze jak kubek gorącej herbaty z pysznym akcentem” – to prawda znana każdemu, kto po zdobyciu Wielkiej Sowy schodził na zasłużony odpoczynek.

Ośrodek Mieszko

Szukasz gościnności w innej części Sudetów?

Jeśli aura Gór Sowich skradła Twoje serce, koniecznie sprawdź Ośrodek Mieszko w Zieleńcu. To kolejne miejsce z duszą, gdzie pasja do gór i domowa atmosfera tworzą jedyny w swoim rodzaju zimowy klimat.

Odkryj Mieszko

Podsumowanie i rady Redakcji

Wizyta w Parku Krajobrazowym Gór Sowich to obowiązkowy punkt na zimowej mapie każdego mieszkańca regionu.

Rady dla planujących sowią eskapadę:

  1. Raczki w plecaku: Choć szlaki na Wielką Sowę są szerokie, bywają skrajnie oblodzone. Raczki to absolutna podstawa bezpieczeństwa.
  2. Podziemia: Planując zwiedzanie Riese, pamiętaj o wcześniejszej rezerwacji – zimą grupy są mniejsze, a zainteresowanie nie słabnie.
  3. Logistyka: Najlepiej startować z Przełęczy Sokolej lub Jugowskiej – tam znajdziesz największe parkingi i najlepsze dojście do głównych atrakcji.
  4. Uważność: Zatrzymaj się na chwilę przy wieży na Kalenicy – to jedno z najbardziej wyciszonych miejsc w całym parku.

Zapraszamy w Góry Sowie – niech ta mroźna, podróż wśród najstarszych skał Polski będzie Waszą najbardziej relacją z tego roku!

Redakcja Noworudzkiego Kuriera

Więcej w tym temacie