Góry Bialskie: Zimowy azyl na końcu świata i cisza sudeckiej Alaski

Góry Bialskie: Zimowy azyl na końcu świata i cisza sudeckiej Alaski
Odsłuchaj ten artykuł (AI Lektor)
0:00 / 0:00

Góry Bialskie: Zimowy azyl na końcu świata i cisza sudeckiej Alaski

W świecie, gdzie popularne kurorty pękają w szwach, a na szlakach trzeba stać w kolejce do widoku, Góry Bialskie (Stronie Śląskie, 57-550) jawią się jako ziemia obiecana. To region często nazywany “sudeckimi Bieszczadami” lub “małą Alaską”, oferujący coś, co w 2026 roku stało się towarem najbardziej luksusowym: absolutny i niezmącony spokój. Tu, na południowo-wschodnim krańcu Ziemi Kłodzkiej, cywilizacja grzecznie ustępuje miejsca dzikiej przyrodzie, a zasięg w telefonie staje się tylko mglistym wspomnieniem z innego życia. Bielice, mała wieś położona w głębokiej dolinie Białej Lądeckiej, to serce tego regionu. Jak zauważa Pan Jakub: “Miejsce na końcu świata. Turystycznie słabo rozwinięte… Przeciwwaga dla Karpacza, Szklarskiej czy nawet pobliskiego Międzygórza”. To właśnie ta “słaba rozwiniętość” w komercyjnym wymiarze jest największym skarbem Bialskich – tu nastrojowość buduje cisza, która pozwala usłyszeć własne myśli.

Królestwo biegówek: 160 kilometrów wolności

Jeśli narty zjazdowe kojarzą Ci się z tłokiem przy bramkach, Góry Bialskie przywrócą Ci wiarę w zimowy sport. To “doskonałe miejsce do uprawiania narciarstwa biegowego”, jak słusznie ocenia Paweł Dywański. System tras jest tu imponujący – po polskiej i czeskiej stronie czeka łącznie ponad 160 kilometrów ratrakowanych szlaków, które wiją się wokół szczytów Czernicy, Postawnej i Rudawca. Sunąc na biegówkach przez ośnieżone bory, mijając zamarznięte potoki i od mrozu polany, można poczuć jedność z naturą, jakiej próżno szukać w Alpach. Trasy są różnorodne – od płaskich, medytacyjnych odcinków wzdłuż rzeki, po wymagające “pętle” dla weteranów, które nagradzają nastrojowymi widokami na Masyw Śnieżnika.

Mały, nastrojowy domek w Bielicach zasypany śniegiem pod błękitnym niebem.
Bielicka sielanka – czas w Górach Bialskich płynie w rytmie pękającego drewna w kominku i kroków na skrzypiącym śniegu.

Puszcza Jaworowa: Gdzie drzewa umierają stojąc

Góry Bialskie to nie tylko sport, to przede wszystkim pierwotna, surowa natura. Rezerwat “Puszcza Jaworowa” to miejsce mistyczne, gdzie sędziwe jawory i buki tworzą naturalną katedrę. Zimą, pod ciężarem śnieżnej okiści, wygięte gałęzie tworzą naturalne tunele, przenosząc wędrowca w świat rodem z baśni. Krzysztof Zubek zauważa, że to “niewielkie, ale przyjemne do trekkingu pasmo”, jednak my dodalibyśmy, że jest ono przede wszystkim nasycone autentycznością dawnych Kresów. Zimowe wejście na Czernicę z jej wieżą widokową to absolutny punkt obowiązkowy. Panoramy, które się stąd roztaczają, ukazują bezmiar lasów, w których jedynymi mieszkańcami o tej porze roku zdają się być sarny i nieliczni, marzyciele.

Gęsty las w Górach Bialskich pokryty grubą warstwą szadzi w zimowym słońcu.
Sudecka Alaska – dzikość krajobrazu w Górach Bialskich zimą zapiera dech w piersiach, oferując ciszę, której nie zakłóca żaden silnik.

Dla kogo jest ten azyl?

Góry Bialskie nie są dla każdego – i to jest ich największa zaleta. Jeśli szukasz głośnej muzyki i luksusowych hoteli SPA na każdym rogu, będziesz rozczarowany. Ale jeśli szukasz “uroczego miejsca, górskiego potoku, ciszy i spokoju”, to Bielice skradną Twoje serce. Baza noclegowa jest tu skromna, ale pełna pasji – od agroturystyk po słynną Chatę Cyborga, gdzie wieczory upływają na rozmowach o szlakach.

Ośrodek Mieszko

Szukasz gościnności w innej części Sudetów?

Jeśli aura Gór Bialskich przypomniała Ci o pasji do prawdziwego trekkingu, koniecznie odwiedź Ośrodek Mieszko w Zieleńcu. To kolejne miejsce z sercem, gdzie pasja do gór i domowa atmosfera tworzą jedyny w swoim rodzaju zimowy klimat.

Odkryj Mieszko

Podsumowanie i rady Redakcji

Najpiękniejsze góry na Dolnym Śląsku – tak podsumowuje je Łukasz Janik. I trudno się z tym nie zgodzić. Góry Bialskie zimą to doświadczenie kompletne, surowe i piękne.

Rady dla “odkrywców Alaski”:

  1. Logistyka: Sklepów w Bielicach praktycznie nie ma. Zaopatrz się we wszystko, co niezbędne, w Stroniu Śląskim przed wjazdem w dolinę.
  2. Biegówki: Jeśli nie masz własnych nart, w Bielicach działają wypożyczalnie, które oferują sprzęt najwyższej klasy.
  3. Bezpieczeństwo: Pamiętaj, że zimą dni są tu krótsze, a w dolinach mróz bywa dotkliwy. Zawsze miej przy sobie naładowany telefon (choć zasięg bywa tylko na szczytach) i czołówkę.
  4. Cisza: Zachowaj ją. To największy skarb tego miejsca, który wszyscy musimy chronić wspólnie.

Zapraszamy w Góry Bialskie – niech ta mroźna, podróż na koniec świata będzie początkiem Twojej nowej, sudeckiej pasji!

Redakcja Noworudzkiego Kuriera

Więcej w tym temacie