Zimowa wyprawa na koniec świata: Czerniec i jego drewniana korona

Zimowa wyprawa na koniec świata: Czerniec i jego drewniana korona
Odsłuchaj ten artykuł (AI Lektor)
0:00 / 0:00

Zimowa wyprawa na koniec świata: Czerniec i jego drewniana korona

Góry Bystrzyckie to wciąż jedno z najbardziej tajemniczych i niedocenianych pasm w Sudetach. Podczas gdy popularne szlaki w Karkonoszach czy Masywie Śnieżnika pękają w szwach, tutaj wciąż można odnaleźć to, co w górskiej turystyce najcenniejsze: absolutną, niczym niezmąconą ciszę. Wśród gęstych lasów, gdzie zima mości się wygodnie na długie miesiące, wznosi się Czerniec (Gniewoszów, 57-530) – szczyt o wysokości 891 m n.p.m. To tutaj, jak pisał jeden z turystów, Marek, można poczuć się jak “na końcu świata”. I jest w tym stwierdzeniu sporo prawdy, zwłaszcza gdy biały puch przykryje drogi dojazdowe, a świat spowolni swój bieg. Wyprawa na Czerniec w 2026 roku to medytacja w ruchu, spacer przez krainę, która zdaje się być wyjęta z dawnych legend. Nie znajdziecie tu głośnych wyciągów ani budek z goframi. Znajdziecie za to skrzypiący pod butami śnieg i nastrojowe wieczory, które malują niebo nad wieżą widokową.

Szlakiem historii i pszczół: Zamek Szczerba i kapliczka św.Ambrożego

Ambrożego Naszą przygodę najlepiej rozpocząć w okolicach ruin Zamku Szczerba. To miejsce magiczne, zwłaszcza gdy mury warowni przykryte są ośnieżoną szadzią. Parking nie jest duży – jak zauważa Pani Ewa, “jest miejsca na kilka aut” – więc warto przyjechać wcześnie rano, by bez stresu wejść w ciszę lasu. Początkowo nasza droga wiedzie niebieskim szlakiem, który łagodnie pnie się w górę. Mijamy ścieżkę dydaktyczną poświęconą pszczołom. Choć zimą ule śpią pod pierzyną, a tablice bywają oszronione, świadomość, że wędrujemy przez królestwo tych pracowitych owadów, dodaje spacerowi nastrojowości. Patronem miejsca jest święty Ambroży, którego nastrojowa kapliczka jest idealnym punktem na chwilę zatrzymania. Dalej szlak prowadzi nas w stronę Solnej Jamy. Ta jaskinia w zimowej szacie nabiera drapieżnego charakteru, a sople zwisające z wejścia tworzą naturalną, kryształową bramę do wnętrza ziemi.

Drewniana wieża widokowa na Czerńcu w zimowej szacie, otoczona ośnieżonym lasem.
Drewniana korona Czerńca – wieża widokowa wyłaniająca się z mgły to widok, który wynagradza trud każdego podejścia.

Wspinaczka ku panoramie: Wieża na szczycie

Podejście na szczyt Czerńca zimą potrafi dać w kość, zwłaszcza jeśli śnieg nie jest przetarty. “Szliśmy i szliśmy, żadnego turysty” – wspomina Marek. Ta samotność na szlaku to w 2026 roku towar rzadki i cenny. Czarny szlak pod koniec trasy bywa wymagający, ale cel jest bliski. Drewniana wieża widokowa, wybudowana w ramach projektu Euroregionu Glacensis, wyłania się spomiędzy świerków niczym latarnia morska.

Zimowa panorama Sudetów widziana z wieży na Czerńcu – morze gór pod błękitnym niebem.
Widok nieskończony – z tarasów Czerńca Masyw Śnieżnika i czeskie góry wydają się być na wyciągnięcie ręki w przejrzystym, mroźnym powietrzu.

Panorama, która leczy duszę

Kiedy stajemy na najwyższym tarasie, wszelkie niedogodności przestają istnieć. Panorama jest – i tu zacytujmy Pani Wiolettę – “widokiem na okoliczne góry, w tym Masyw Śnieżnika, Góry Orlickie, Bystrzyckie i Kotlinę Kłodzką”. Mroźne powietrze jest przejrzyste, pozbawione letniej wilgoci, co sprawia, że horyzont wydaje się być ostry jak brzytwa. Śnieżnik w swojej białej szacie prezentuje się majestatycznie.

Ośrodek Mieszko

Szukasz bazy po dniu pełnym wrażeń?

Jeśli geologia i cisza Gór Bystrzyckich Cię zaintrygowała, koniecznie odwiedź Ośrodek Mieszko w Zieleńcu. To idealna baza wypadowa do zwiedzania całego regionu, gdzie po dniu spędzonym na szlaku czeka na Ciebie domowe ciepło i świetna kuchnia.

Odkryj Mieszko

Podsumowanie i rady Redakcji

Czerniec to propozycja dla koneserów górskiej ciszy. Miejsce surowe, dzikie, ale przy tym niezwykle gościnne dla tych, którzy doceniają “końca świata”.

Rady dla planujących wejście:

  1. Raczki turystyczne: Schody na wieżę bywają skrajnie oblodzone. Raczki zapewnią Wam bezpieczeństwo i komfort podziwiania widoków.
  2. Pętla Gniewoszów: Pan Stanisław poleca zrobić pętlę “przez Gniewoszów żółtym szlakiem do szczytu i powrót czarnym i niebieskim”. To świetna opcja dla tych, którzy chcą poczuć klimat wyludnionej wioski.
  3. Prowiant: Pamiętajcie, że na szczycie nie ma schroniska. Termos z gorącą herbatą i kaloryczna przekąska to Wasi najlepsi przyjaciele na wieży.
  4. Respekt: Zima w Górach Bystrzyckich bywa zmienna – zawsze sprawdźcie prognozę przed wyjściem i miejcie ze sobą naładowany telefon.

Zapraszamy na Czerniec – niech ta mroźna, relacja z serca Gór Bystrzyckich będzie Waszym prywatnym odkryciem tego roku!

Redakcja Noworudzkiego Kuriera

Więcej w tym temacie