Chalupy Bret w Prkenný Důl: Czeski przepis na rodzinne narty
Chalupy Bret w Prkenný Důl: Czeski przepis na rodzinne narty
Zaledwie kilka kilometrów od przejścia granicznego w Lubawce leży Prkenný Důl (Schatzlar), a w nim ośrodek Bret. To miejsce, które Polacy pokochali nie bez powodu. W przeciwieństwie do wielkich, zatłoczonych kurortów, Bret stawia na kameralność i bezpieczeństwo najmłodszych. W sezonie 2026 ośrodek ten wciąż jest synonimem “rodzinnych nart”. Szerokie, łagodne stoki, doskonała szkółka narciarska (często z polskojęzyczną kadrą!) i system domków (tzw. chalup) tuż przy wyciągu sprawiają, że logistyka z dziećmi przestaje być koszmarem.
Z łóżka na stok
Największym atutem Chalupy Bret jest lokalizacja. Domki w stylu alpejskim stoją dosłownie na stoku. Rano zakładasz narty przed progiem, po południu zjeżdżasz pod drzwi na obiad. Żadnego pakowania sprzętu do auta, żadnych skibusów. To luksus, który doceni każdy rodzic, który choć raz musiał nosić narty za całą rodzinę. Same domki są proste, ale funkcjonalne. Drewniane wykończenia, ciepłe wnętrza i aneksy kuchenne pozwalają na pełną niezależność. A jeśli nie chcecie gotować – czeska restauracja w ośrodku serwuje smażony ser i polevkę, które smakują wybornie po kilku godzinach na śniegu.
Narty nocą i wellness
Bret to nie tylko “ośla łączka”. Wyciągi krzesełkowe i orczykowe obsługują trasy, które zadowolą również średniozaawansowanych. Jazda nocna ma tu swój niepowtarzalny klimat – jest cicho, spokojnie, a oświetlony stok wygląda magicznie. Po nartach? Wellness. Choć kameralne, pozwala wygrzać się w saunie czy jacuzzi. To integralna część czeskiej kultury wypoczynku – regeneracja jest równie ważna jak wysiłek.
Planujesz ferie w Zieleńcu?
Jeśli wolisz zostać po polskiej stronie, sprawdź ofertę Ośrodka Mieszko w Zieleńcu. To podobny standard "ski-in/ski-out" w samym sercu Gór Orlickich.
Odkryj MieszkoPodsumowanie i rady Redakcji
Chalupy Bret to czeska solidność i gościnność. To miejsce, gdzie dzieci uczą się jeździć, a rodzice naprawdę odpoczywają.
Rady dla narciarzy:
- Dojazd: Najlepiej przez przejście w Lubawce. Pamiętajcie o zimowych oponach, czeska policja bywa drobiazgowa.
- Waluta: W ośrodku zapłacicie kartą, ale w mniejszych budkach na stoku korony mogą się przydać.
- Szkółka: Warto zarezerwować lekcje z wyprzedzeniem, szczególnie w polskie ferie.
Sąsiedzi wiedzą, jak robić narty!
Więcej w tym temacie
- Zimowa oaza spokoju: Alpejskie Domki Karkonosze w Jarkowicach
- Zimowa wyprawa na koniec świata: Czerniec i jego drewniana korona
- Góra Świętej Anny: Wieża widokowa z czerwonego piaskowca
- Kosówka w Siennej: Domowa atmosfera tuż przy stoku Czarnej Góry
- Bajkowa zima w Osadzie Za Górami Za Lasami: Luksus w rytmie slow
- Zimowe królestwo w Siennej: Czarna Góra Resort to więcej niż narty